Po przeczytaniu tego wszystkiego pewnie dojdziesz do wniosku, że mieszanie i wykonanie produktów do farbowania włosów jest bardzo skomplikowanym technicznie zadaniem. A tak naprawdę jest to wyjątkowo łatwe. Wiele produktów do zastosowania w domu wyposażonych jest w buteleczkę-aplikator, do której należy dodać emulsję aktywującą do barwnika i wymieszać przed nałożeniem. Niekorzystną stroną takiej metody jest to, że za każdym razem należy wymieszać całą zawartość opakowania, nawet jeśli chcemy tylko zafarbować odrosty (u nasady włosów). To z kolei zachęca użytkowników do nakładania całego preparatu za każdym razem, a jak wspomniano niżej, nakładanie farby na wcześniej barwione włosy może prowadzić do nagromadzenia się barwnika na włosach i w konsekwencji do pociemnienia i uszkodzenia włosów. Niektóre farby do samodzielnego stosowania w opakowaniu zawierają barwnik i emulsję aktywującą w oddzielnych butelkach, co pozwala na mieszanie ilości potrzebnej w danej okazji. Jeśli te dwa składniki nie zostaną wymieszane, produkt można zachować do następnego użycia. Pozostawienie preparatu wymieszanego do zastosowania na później nie wchodzi w grę. Należy pamiętać o tym, że gdy utleniacz zostanie poddany działaniu tlenu rozpocznie reakcje i utraci swoje właściwości koloryzujące. Należy też pamiętać o tym, aby nie nakładać farby na mokre włosy bowiem to doprowadza do rozcieńczenia produktu i powoduje jego spływanie w dół na twarz.
Czas działania farby (po założeniu na włosy) jest również łatwo określić. Zasadniczo, kolor wnika we włosy przez ponad 40 do 45 minut. Po przekroczeniu tego czasu farba przestanie działać i można ją bezpiecznie pozostawić na włosach bez obawy, że spowoduje uszkodzenia. Po czasie działania po prostu zmyj farbę z włosów i umyj głowę szamponem. Należy pamiętać, aby wybierać taki szampon, który nie zmyje koloru z włosów, dobierać szampon o niskim PH ponieważ nie będzie on powodować otwierania otoczki i uwalniania koloru. Niektórzy ludzie mają fatalny zwyczaj nakładania farby na włosy wcześniej przebarwiane, stosując coraz więcej trwałej farby na włosy, bowiem mają nadzieję, że osiągną jakąś niesamowitą zmianę. W efekcie mogą spodziewać się, że ich włosy będą wymagać intensywnej terapii mającej na celu naprawienie wyrządzonych szkód. Zamiast rozjaśnienia, włosy przyjmują nowe porcje pigmentu (i z każdym kolejnym zastosowaniem farby – ciemnieją). W końcu warstwa korowa jest tak ściśle pokryta nawarstwiającymi się pigmentami, że nie jest już w stanie przyjąć kolejnych molekuł koloryzujących, a włosy przyjmą matowy, prawie czarny kolor. W takich przypadkach standardowy dekoloryzator nie będzie wystarczająco mocny, aby rozpuścić odpowiednią ilość pigmentów, zamiast tego należy zastosować wybielacz oraz utleniacz 40 vol. (czasem 60 vol.). Ciągłe pokrywanie włosów na całej długości trwałym barwnikiem co sześć – osiem tygodni tworzy niewiarygodne nagromadzenie pigmentu na włosach dłuższych niż do ramion. Prawdę mówiąc widziałam przypadki, gdy osoby, które stosowały ciemny blond do pokrycia siwizny w końcu miały matowy ciemnobrązowy odcień w połowie długości i na końcach – po 18 miesiącach wzrostu włosów i 12 zachodzących na siebie zastosowaniach barwnika w tym okresie. Krótko mówiąc, gdy odrosty wymagają uwagi, pamiętaj, aby tylko nimi się zajmować.